Ustawa o opakowaniach szklanych – mojego narzekania ciąg dalszy

Jeszcze nie ochłonąłem po zmianach jakie wprowadziła ustawa śmieciowa, a już mnie krew zalewa jak czytam o kolejnych “ekologicznych” pomysłach. Okazuje się, że znowu po cichu podpisana została nowa ustawa o opakowaniach szklanych, która zobowiązuje producentów wyrobów w szklanych opakowaniach do recyklingu co najmniej 60% opakowań. Jedną z negatywnych dla klientów zmian jest wzrost kaucji za butelkę do 65 groszy (z obecnych 35 groszy). Pozytywny aspekt to fakt, że teraz butelki będzie można oddać w dowolnym sklepie i nie będą nas mogli pytać o paragon np. za wcześniejszy zakup piwa.

Fakt faktem, że z moich osobistych obserwacji wynika, że obecnie większość butelek po piwie ląduje w koszu, zamiast wracać do ponownego obiegu. Przyczyna to przede wszystkim problem z oddaniem butelek: raz, że musimy mieć paragon, dwa, że nawet jeśli mamy paragon, a butelki chcemy oddać nic nie kupując – szanse na taką akcję są niewielkie. Większość osób po prostu dolicza do ceny piwa kaucję i traktuje ją jako składnik ceny piwa, po czym butelkę wyrzuca do śmieci, a w najlepszym wypadku do kontenera na szkło zgodnie z ostatnimi regulacjami – ale wtedy butelka i tak traktowana jest jako stłuczka i nie trafi do ponownego użycia.

Rozumiem założenia nowej ustawy – wyższa kaucja oraz możliwość zwrotu bez paragonu ma zachęcić do oddawania butelek, a nie ich wyrzucania. Mam jednak wrażenie, że to nie pomoże jeśli ponownie nie zostanie przemyślany system oddawania butelek. Gdzie te butelki będziemy oddawać? Przy kasie w markecie, w sklepie, w specjalnym okienku. O tym na razie cicho sza i zapewne tak jak z umowami na wywóz śmieci będzie wolna amerykanka.

A wystarczyło pójść drogą już przetartą i sprawdzoną, jak u Czechów i Niemców, gdzie sklepy wielkopowierzchniowe posiadają automaty do oddawania butelek. Najwięcej okazji do ich testów miałem u południowych sąsiadów. Butelki można tam oddać na sztuki lub w skrzynce (za nią też jest kaucja). W zamian dostajemy paragon na kwotę równą kaucji, a paragon możemy zrealizować w sklepie gdzie oddaliśmy butelki – przy kasie albo zapłacimy mniej, albo dostaniemy zwrot pieniędzy. Genialne w swojej prostocie i przyznam, że w Czechach nie znam osoby, która wyrzucałaby dobre butelki do kosza. Działa to tak dobrze, że samemu zdarzało mi się wieźć butelki z Polski do Czech (!), aby oddać je i zapłacić mniej przy kolejnym zakupie czeskiego złotego trunku. Podobny system co Niemcy i Czesi, stosują także np. Finowie.

U nas jednak ustawodawca nie zdecydował się na wspomniane rozwiązanie, chociaż jest udowodnione, że daje to najlepsze rezultaty. Taka odgórna regulacja i konieczność stawiania maszyn mogłaby dotyczyć np. sklepów wielkopowierzchniowych i dyskontów. Mniejsze sklepy mogłyby butelki odbierać ręcznie przy kasie. Pół biedy jeśli markety same wpadną na taki pomysł i zastosują sprawdzone rozwiązanie. Ale o tym przekonamy się zapewne już za kilka miesięcy, bowiem wyższa kaucja za butelki szklane i cała ustawa wchodzi w życie od pierwszych dni 2014 roku.

Comments are closed.