Chcesz uniknąć wysokich faktur za prąd od Enea? Podawaj odczyt tylko Enea S.A., a nie Enea Operator Sp. z o.o.

Muszę przyznać, że rozgryzienie sposobu działania Enei trochę czasu mi zajęło, chociaż przypuszczam, że u innych dostawców jest podobnie. Nie mniej uważajcie, bo zawierając umowę kompleksową z dostawcą Energii elektrycznej (np. z Enea S.A.) tak naprawdę przez większość czasu (odczyty i sprawy techniczne) kontaktować będzie się z odbiorcą wcale nie Enea S.A., a Enea Operator Sp. z o.o. To niestety rodzi szereg problemów, zwłaszcza, że w moim odczuciu Enea Operator posiada dość niskie standardy obsługi klienta. Przede wszystkim odczyty dokonywane są przez inkasentów, którzy działają chyba trochę na własną rękę. Jeśli nie ma Cię w domu, możesz w drzwiach znaleźć karteczkę, na której treść będzie zależna od inkasenta. Jeden poda numer telefonu (zapewne prywatna komórka), inny poda numer telefonu i adres email na jednym z polskich portali (zapewne również prywatny adres). Nie wiem ile to ma wspólnego z ustawą o ochronie danych osobowych, ale przypuszczam, że niewiele – nie wiem bowiem w jaki sposób pracownik firmy zewnętrznej korzystając z maila na komercyjnym portalu będzie w stanie zagwarantować, że dane osobowe przekazywane na ten adres będą poufne i zabezpieczone.

Nie wierzycie, proszę, o to przykłady karteczek z 3 kolejnych odczytów – nie muszę chyba mówić, że inkasenci chodzą w godzinach swojej pracy zapewne pokrywającej się z godzinami mojej pracy (jak i większości pracujących ludzi), więc standardowo znajduję takie karteczki co 2 miesiące w drzwiach lub skrzynce na listy:

Karteczka z marca 2016, podana komórka i adres email na komercyjnym portalu o2.pl

Karteczka z marca 2016, podana komórka i adres email na komercyjnym portalu o2.pl

Karteczka z maja, podana jedynie komórka i wpisany błędny adres (zamiast daty)

Karteczka z maja, podana jedynie komórka i wpisany błędny adres (zamiast daty)

Karteczka z lipca, podana jedynie komórka i wpisany adres (zamiast daty). Komórka nie odpowiada, gdy próbuje się na nią dzwonić.

Karteczka z lipca, podana jedynie komórka i wpisany adres (zamiast daty). Komórka nie odpowiada, gdy próbuje się na nią dzwonić.

Wydawałoby się, że skoro nie było mnie w domu i podam stan licznika na podany numer telefonu (lub adres email), to sprawa będzie załatwiona. Nic bardziej mylnego. Patrząc na faktury od razu widać, że daty odczytów są można powiedzieć dość dowolne. Raz inkasent przyjdzie tydzień za wcześniej, raz 2 tygodnie za późno. Ot taka loteria, chociaż niby odczyty powinny być co 2 miesiące. Jednak jeśli raz inkasent przyjdzie tydzień za szybko, a potem 2 tygodnie za późno, to okres między odczytami to już nie 2 miesiące, a 2 miesiące i 3 tygodnie, co może mieć istotny wpływ na wysokość faktury w tym okresie. Nie bardzo rozumiem jak to działa, bo inne firmy (telekomunikacyjne, dostawycy tv, czy internetu) są w stanie ogarnąć okresy rozliczeniowe, np. miesięczne i rozliczenie następuje zawsze w ten sam dzień miesiąca. Generalnie jednak i tak inkasent (lub Enea Operator) przekazuje swoje odczyty do Enea S.A. z opóźnieniem i potem różne daty “odczytów” można znaleźć na fakturze, nie zawsze pokrywające się z datą odczytu, zwłaszcza jeśli tego odczytu dokonaliśmy sami i podaliśmy stan przez telefon (inkasent zapewne stan podany przez telefon “zalicza” sobie jako wizytę i osobiste odczytanie licznika). Co ciekawe nawet dzwoniąc na numer Enea S.A. (61 111 11 11) i wybierając opcję 5, czyli “Podanie stanu licznika”, wcale nie ma pewności, że sprawa jest załatwiona. Przede wszystkim wybierając opcję 5 (Podanie stanu licznika) lub 6 (Sprawy techniczne) jesteśmy przełączani do Enea Operator, chociaż Enea Operator podaje na swojej stronie inny numer kontaktowy (61 850 40 00). Swoją drogą ciekawe, czy takie przełączanie do innej firmy (do Enea Operator), gdy dzwonimy do Enea S.A. jest w ogóle zgodne z prawem, zwłaszcza, że nie jest odtwarzana żadna informacja, że wybranie opcji 5 powoduje przekierowanie rozmowy do innej firmy. I na koniec hit: gdy połączymy się z Enea Operator i podamy stan licznika, na końcu zostaniemy poinformowani regułką, że podany stan został wprawdzie przyjęty, ale może on nie zostać uwzględniony przez sprzedawcę (tj. Enea S.A.). WTF? Na pytanie o co w zasadzie chodzi i czy odczyt został przyjęty, czy nie – Pani potrafiła tylko mętnie wytłumaczyć, to co już powiedziała: że Enea Operator stan przyjęła, ale (powtarzając tą samą regułkę) informuje, że może on nie zostać uwzględniony przez sprzedawcę (Enea S.A.).

Ale i to się da obejść, bo dzwoniąc do Enea S.A. na numer 61 111 11 11 wystarczy wybrać 3 (Faktury i saldo). Wtedy połączymy się nie z Enea Operator, a z Enea S.A. i… tu również możemy podać odczyt (stan) licznika, który od razu wprowadzany jest do systemu rozliczeniowego (co ciekawe tutaj już mają podgląd na szczegóły, czy np. inkasent podał stan po ostatnim odczycie inkasenckim).

Wniosek jest prosty: Chcesz uniknąć wysokich faktur za prąd od Enea ze względu na rozliczanie wg odczytów inkasenta w losowych terminach lub na podstawie prognoz jeśli Enea Operator nie przekaże na czas danych do Enea S.A. lub odczyt przez Enea S.A. nie zostanie uwzglęniony? Podawaj odczyt tylko bezpośrednio Enea S.A., a nie Enea Operator Sp. z o.o.

I na koniec, żeby nie było, że tylko Enea Operator ma niskie (w mojej ocenie) standardy – takiego oto “poszarpańca” (inkasent Enei ma chociaż karteczki wycięte nożyczkami) zostawił mi w maju inkasent zbierający dane dla PGNiG:

Takie poszarpańca zostawia z kolei inkasent zbierający dane dla PGNiG. Podane są jednak oprócz komórki numery stacjonarne i ktoś się podpisał po informacją (chociaż podpis jest nieczytelny)

Takiego poszarpańca zostawia z kolei inkasent zbierający dane dla PGNiG. Podane są jednak oprócz komórki również numery stacjonarne i ktoś się podpisał po informacją (chociaż podpis jest nieczytelny)

Na plus jednak, że są numery stacjonarne, komórka i ktoś sie podpisał (podpis jest jednak nieczytelny), ale korona z głowy temu, kto odczyta z tej karteczki jaka firma zostawiła “awizo”? Inkasent Enei miał na swojej karteczce chociaż logo i adres firmy, ale tu z kolei były inne braki.

Comments are closed.